Tak, Królowo…

O ogrzewaniu będzie. W nowo-starym domu był sobie piec. Gazowy. Stary. Tak stary, że zaprzestano jego produkcji już lata temu. Poprzedni właściciel był sprytny i co by nie palić, skoro nie mieszka, zalał całe centralne olejem. I Kowalscy musieli ten olej zlać z kaloryferów i rur. I przyszedł Pan Gazownik[…]