Inne kwiatki

Zanim jednak Kowalska całkiem zrezygnowała z roślinności, zamarzyło jej się mieć blokowy balkon zarośnięty i pachnący, jak kiedyś u Prababci, albo obecnie u Teściowej. Zakupiła skrzynki, coś tam wysiała. Wyrosły jakieś rachityczne badyle, ledwie do kwiatków podobne. I zaraz zdechły, nie dając powodów ani do radości, ani do dumy. Teściowa[…]