Inne kwiatki

Zanim jednak Kowalska całkiem zrezygnowała z roślinności, zamarzyło jej się mieć blokowy balkon zarośnięty i pachnący, jak kiedyś u Prababci, albo obecnie u Teściowej. Zakupiła skrzynki, coś tam wysiała. Wyrosły jakieś rachityczne badyle, ledwie do kwiatków podobne. I zaraz zdechły, nie dając powodów ani do radości, ani do dumy. Teściowa[…]

Kwiatki Prababci

A zatem Prababcia, czyli Babcia Kowalskiej, miała rośliny domowo – balkonowe. Bo okna w mieszkaniu były wyposażone w solidne, szerokie parapety. Brzydkie bardzo. Takie szare w białe ciapki. I na nich Prababcia stawiała doniczki z rozmaitym zielskiem. I wszystko to było dorodne i, co najważniejsze, żywe 😉 Repertuar gatunków był[…]