Jak ogarnąć dom i pracę?

Wróciła Kowalska do aktywności zawodowej. Nie tam, gdzie wcześniej. Do innego miejsca o podobnym zakresie obowiązków. Miło przestać być postrzeganą jako siedzącą w domu, matkę trójki dzieci, beneficjentkę 500 plus. To nic, że dzieci Kowalskich przyszły na świat na długo przed tym, zanim te “plusy” były w planach

Ogólnie zabawne jest postrzeganie jakiejkolwiek matki, która sama ogarnia dziecko, zakupy, pranie, sprzątanie, przygotowywanie posiłków i siebie na ostatku, jako “siedzącej”. Nie chodzi o kobiety, które mają pomoc ze wszech stron. Dwie babcie do dyspozycji, siostry, nianię a w razie awarii i męską część rodziny. Te mamy może i mają czas na “siadanie”. Reszta z całą pewnością nie siedzi, nawet jeśli nie pracują zawodowo.

Zatem Kowalska wróciła do aktywności zawodowej. Jakiś czas temu. I teraz czuje się w obowiązku napisać wielce pouczający post o tym jak to zajeb… ogarnia pracę, dom, dzieci, lekcje, gromadę zwierzyńca, zakupy, gotowanie, pranie i sprzątanie, a w wolnych chwilach sadzi piękne rośliny w ogrodzie i pielęgnuje z pasją. No, ale nie napisze. Bo nie ogarnia. Nie ogarnia nawet w połowie. Taka prawda i trzeba się do tego przyznać.

Czy Kowalskiej z tym źle? Nie. Nigdy nie chciała być perfekcyjną panią domu. Nigdy nie miała zamiaru być też idealną matką – w tym wypadku wystarczającym jest być dobrą mamą. Ot, taka mądrość życiowa pozwalająca zgnieść w zarodku wyrzuty sumienia, które ktoś chciałby ewentualnie wzbudzić w Kowalskiej.

Generalnie, półtora roku zajmowania się rodziną i domem wystarczy, by zacząć czuć się jak emerytka zajmująca się nie własnym potomstwem a wnukami.

 

Podziel się tym z innymi 🙂

Dodaj komentarz