Pod kołderką

Ależ ludzie się nudzą. No muszą się nudzić skoro zaglądają innym pod kołdrę. Że rząd zagląda i próbuje kobietom odebrać wolność – oczywiste. Nie daj się jednak zwieść, nie chodzi o macicę. Zawsze jest to przykrywka dla jakiejś grubszej afery. Tyle, że Zwykła Kowalska i Jej podobni Zwykli Ludzie, nie mają do tych informacji łatwego dostępu. A że są tacy, którzy przy większych chęciach dokopali by się do tego, czego nie powinni Zwykli Ludzie wiedzieć, trzeba robić dym wokół czegoś innego. A że przy okazji ograniczy się komuś wolność wyboru, to co? Kogo to? Ludzi na wyższych szczeblach wiele rzeczy nie dotyczy.

Nie mniej, rząd zagląda ludziom pod kołderki. Wkurzające, nie? Bo co kogo obchodzi co pod naszymi kołdrami się dzieje? Niedługo zabronią jeszcze określonych pozycji, albo gadżetów erotycznych.

Jednakże czy my również nie zaglądamy innym pod kołdry? Ciekawi nas na przykład ile lat w końcu Pani Macron jest starsza od swego męża Prezydenta Francji? I co gorsza, zastanawiają się jak on mógł/może, bo ona przecież mogłaby być jego mamą. Kurcze, co nas to obchodzi? Czy coś robią, jak robią, czy w ogóle robią coś? Znaczy pewnie, że stając się osobą publiczną, stajesz się interesujący dla ogółu. A dlaczego? Bo ludzie się nudzą. Jest zatrzęsienie plotkarskich gazet i portali, gdzie z butami się włazi w życie “celebrytów”. Ale przecież gazety i portale plotkarskie nie biorą się znikąd. Jest na to popyt. Z nudów.

Zostawmy jednak tzw. gwiazdy. Ale znajomym i sąsiadom zaglądamy pod kołderki też, a jakże. “Wojtek ma narzeczoną starszą szesnaście lat. Masakra. Toż to nekrofilia prawie. Jak on może? Jak ona może? Przecież jest prawie w wieku jego matki”.  Albo  “On ma kochankę, żona o tym wie i nic z tym nie robi, mało tego, zgadza się na to, dla dobra dzieci”.

To są dorośli ludzie. Ich decyzje. Jaki to ma wpływ na Twoje życie? Jeśli ma – zainteresuj się, jeśli nie ma, zostaw temat.

Przejdźmy dalej. Temat – rzeka. Dwóch facetów mieszka razem. “Na pewno homosie”. No i okazuje się, że no owszem, homoseksualiści. No i? Co z tego? Sypiają ze sobą. Nie z Tobą, nie z Twoim mężem. Nawet, gdyby sypiali z Twoim bratem a Ciebie w żaden inny sposób by to nie dotykało, to nie jest Twoja sprawa. A tym bardziej jeśli w żaden sposób Ci to nie dotyczy. Nawet ich pewnie nie słyszysz.

Swoją drogą, jeśli dwie kobiety mieszkają razem, istnieje możliwość, że nie wszyscy wpadną na pomysł jakiejś relacji intymnej między nimi.

Jeśli sprawa dotyczy dwojga dorosłych ludzi, którzy są świadomi tego co się dzieje, wyrażają na to zgodę – zostaw temat.

Kiedy powinno nas to obchodzić? Ano wtedy, kiedy “pod kołderką” znajduje się dziecko, osoba niepełnosprawna umysłowo, otumaniona chemicznie lub zmuszana do tego w jakikolwiek sposób.

No i wówczas jeszcze powinno Cię to obchodzić, gdy “kołderka” przenosi się na przestrzeń publiczną, widzą te działania Twoje dzieci i musisz im tłumaczyć, co tu się zadziało. Albo do Twojego mieszkania pod Twoją nieobecność. Lub do Twojego samochodu… Wtedy interesuj się, oburzaj, działaj 😉

 

 

zdjęcie foter.com

Podziel się tym z innymi 🙂

Dodaj komentarz