Kowalskiej lifestyle

No i Kowalska wiedziała, że do czegoś takiego dojdzie kiedyś 😉 Padło pytane, dlaczego Kowalska nie ma zakładki “lifstyle”. No masz, i trzeba się nad tym teraz zastanowić.

Co to w ogóle jest ten styl życia? Ano pewnego rodzaju manifestacja przynależności do jakiejś grupy społecznej. Kowalska musiałaby jakąś grubszą książkę na ten temat przeczytać, żeby umieć się gdzieś konkretnie przypisać. Właściwie Kowalska wie jedynie, gdzie z całą pewnością nie należy.

Styl życia to coś, do czego potrzebne są trzy rzeczy. Towary mocno deficytowe. Czas, pieniądze i wolna wola. Z definicji bowiem wynika, że styl życia podlega wyborom, nie jest w większości determinowany przez tzw. okoliczności przyrody.

Ale istnieje coś takiego jak sposób życia. Kowalska dawno temu postanowiła nie być wolna, tzn. mieć dzieci i im podporządkować swoje życie. Nie jest to jakaś katorga, co to to nie. Ale każdy kto posiada dzieci i sam się nimi zajmuje, a nie przy pomocy sztabu opiekunek, przyzna rację, że zasada jest prosta – masz dzieci, nie masz prywatnego życia. One są twoim życiem. Lubiłaś/łeś pospać dłużej w wolne dni – no to już lubisz zrywać się skoro świt. Lubiłeś/łaś od czasu do czasu spotkać się ze znajomymi? No to czas się odzwyczaić. Po pierwsze, nie wszyscy znajomi chcą cię widzieć z dziećmi, zatem trzeba opiekę zorganizować. A nawet jeśli organizator imprezy bierze pod uwagę potomstwo, to już nie wyluzujesz. Trzeba mieć oczy dookoła głowy i patrzeć, co twoje dzieci próbują zrobić sobie lub innym dzieciom, i odwrotnie. Znika też czas na ambitne filmy i lektury. Odtąd króluje “Dawno, dawno temu”. Nie możesz swobodnie zająć się swoją radosną twórczością, bo są chętni do szeroko zakrojonej pomocy. Właściwie mało co możesz a bardzo dużo powinnaś/powinieneś. O wycieczkach krajoznawczych tez zasadniczo można zapomnieć. Samotnie? We dwoje? Zżerani wyrzutami sumienia? A z dziećmi koszty urastają do koszmarnych rozmiarów. Ty, za młodu, mogłeś przekimać na ławce, gdy z noclegiem coś nie wypaliło, ale już z dwulatkiem sobie na molo nie pośpisz.

Lifestyle to też sposób odżywiania się. Najlepiej zdrowy. Niekoniecznie smaczny. Ale wszystko musi być ładnie podane, żeby można było fotkę strzelić i wrzucić na media społecznościowe 😉 Kowalskiej sposób odżywiania pozostawia nadal sporo do życzenia. Po operacji miała ogromną anemię, więc przechodzenie na “warzywka” nie było zbyt dobrze widziane. No, ale cóż, nie ma to jak spaśluch z niedokrwistością :D. Teraz wyniki są w porządku, nie ma wymówek. Ochota na słodycze też przeszła. Będziemy tworzyć żywieniowy lifestyle 😉

A jak zwalczyć przemożną chęć na coś słodkiego? Porozmawiać z Babcią Nutką. “Wiesz Mamo, coś mi się przestawiło po tej operacji. Jak kiedyś słodycze mogły nie istnieć, tak teraz ślinotok na samą myśl” I tu wkracza niezawodna Babcia Nutka: “A może to menopauza?” I jak ręką odjął.

Jest jeszcze styl ubierania się. Przydałoby się mieć jakiś styl, nieco lepszy niż menelski. Ale obecnie ilość czasu spędzana w domu powoduje, że Kowalskiej styl to gacie i flanelowa koszula. No średnio widzi siebie tłukącą się po domu w bankietowej sukience, niewygodnej i oblepionej kocimi kłakami 🙂 Ale popracujemy też i nad tym. I nie są to postanowienia noworoczne. Po prostu zbieżność dat;)

 

 

 

 

zdjęcia foter.com

Podziel się tym z innymi 🙂

Dodaj komentarz