Brak kasy

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Babcia Sofi zawsze usiłuje dogodzić podniebieniom swoich Wnuków, które już z rzadka u niej bywają. Dogadza na różne sposoby. Ciasta z kremem, torty bez okazji, ulubione pączki… A ostatnio! Ostatnio na kolację wigilijną, oprócz dwunastu tradycyjnych potraw, specjalnie dla wnusiów, podała… frytki. Nie macie pojęcia, jaką drogę przeszła ta konserwatywna osoba w przeciągu dwunastu lat. Jak ciężko było ją przekonać do czegokolwiek nowego w erze “przedwnukowej”. A i potem każda zmiana przyzwyczajenia przyjmowana była z niemałym bólem.

Nie o Niej jednak post, więc do rzeczy.

Od dłuższego czasu Kowalska, przy każdej stosownej i mniej stosownej sytuacji, tłumaczy Dzieciaczkom konieczność oszczędzania w obliczu kredytu na dom i ilości rzeczy jakie tu jeszcze zostały do zrobienia. Mówi Dzieciom też o potrzebie zaprzestania marnowania, o tym, że nie wszystko można “ot tak”, że czasem trzeba poczekać na jakąś okazję, albo nie tyle poczekać, aż ochota przejdzie…

I tak, łącząc wątki:

Babcia Sofi częstuje Gwiazdkę śniadankiem: “To co, Kochanie? Kiełbaska może być?” Gwiazdka upewnia się, czy aby na pewno dobra. Babcia zachęca, w dość osobliwy sposób: “Musi być dobra, dałam za ten kawałek 23 złote”

Gwiazdka patrzy z uznaniem: Uuuu, moi rodzicie nie mają takiej kasy. Jesteśmy biedni, wiesz?

Ot, i z całego gadania o konieczności nabycia szacunku do pieniądza, Dziecko wyciągnęło wniosek “jesteśmy biedni”.

Podziel się tym z innymi 🙂

Dodaj komentarz