Dwadzieścia i jeden

img_2212

Że mieszkając w miejscu pełnym szwędających się kotów, Kotki Kowalskie zostaną wysterylizowane, nie podlegało dyskusji i nie nastręczało żadnych wątpliwości. Jednak…

Przed sterylizacją kota się nie karmi. Toteż Kowalscy pozostawili miski puste, czym rozdrażnili Bogu ducha winną Posypkę, która tenże zabieg już przeszła i żeby nie żreć nie wdziała powodu. Jednakże przy znieczuleniu okazało się, że jednak Maskotka się nażarła, psiej karmy sie nażarła, która to w całej rozmemlanej i lekko przetrawionej swej urodzie ukazała się oczom lekarki i Kowalskiego, który był się podjął sprawę sterylizacji załatwić. Zabieg był krótki i zakończony sukcesem.

Śpiąca Maskotka wróciła do domu. Zostawili ją Kowalscy w transporterze, co by niechcący nie naruszyć konstrukcji organów wewnętrznych, postawili w cichym miejscu, drzwiczki otwarte, obok mika z wodą. Śpi, no niech śpi. Ale lekko zaczyna z transportera podjeżdżać. Bezwładny kot bowiem leje pod siebie.  Wyciągnąć i wymienić podkład, czy zostawić? Z troski o wnętrzności, poleży tak jeszcze trochę.

Maskotka obudziła się, wypełzła, dwa razy język zamoczyła w wodzie, nasiusiała pod siebie niemal, skuliła się pyszczkiem w kątku i siedzi, taki obraz nędzy i rozpaczy. Kowalską aż skręca na ten widok. Kiedy Kot próbuje się poruszyć ma wciągnięty brzuch, podkulone nogi i ogon. Oczy półprzymknięte, tempo patrzą w jeden punkt. “O, matko, matko, jak ja mogłam zrobić co takiego swojemu kotu!”

I zastanawia się Kowalska, czy może dałoby się to jakoś obejść, może pilnowaliby wściekle, żeby nie wyszła w miłosnym nastroju…  Może nawet, jakby już się przydarzyło daliby radę odchować jeszcze ze dwa kociaki, albo znaleźli im “dobre ręce”…

Dwa kociaki, dwa. Ale Kowalska zaraz potem przypadkiem zupełnie przeczytała o kocich ciążach, a  w tym informację, że rekordzistka urodziła 19 kociąt (słownie – dziewiętnaście!).

Kowalska dała się ponieść wyobraźni. Dwadzieścia jeden kotów w domu. Sierść z dwudziestu jeden kotów w domu. Z dwóch już jest wszędzie, a z takiej ilości? Kuwety dla takiej liczby kotów – toż to cały pokój z kuwetami i rozsypanym żwirkiem, w który wdeptujesz bosą stopą. Długie godziny spędzone w otwartych drzwiach, bo przecież kot nie od razu decyduje się czy chce wejść lub wyjść. Wypuść i wpuść dwadzieścia jeden kotów kilka trzy dziennie – toż to trzeba oddzielnie odźwiernego zatrudnić! Dwadzieścia jeden kotów usiłujących posadzić tyłek na klawiaturze laptopa. Dwadzieścia jeden kotów do wykarmienia. Wybrednych kotów. Chociaż przy tej liczbie chyba fanaberie nie wchodzą w grę. Dwadzieścia jeden kotów miauczących nad ranem pod drzwiami, żeby wpakować się do Twojego ciepłego łóżka. Dwadzieścia jeden kotów drapiących meble. Dwadzieścia jeden kotów usiłujących towarzyszyć Ci w porannej toalecie, w tym też niestety podczas posiedzenia na tronie. Rany!

Sterylizacja to była słuszna decyzja. Jedyna słuszna decyzja. Nie nasuwają się już żadne wątpliwości.

Podziel się tym z innymi 🙂

Dodaj komentarz