9te urodziny Smyka

IMG_7668

Kiedy to minęło?

No przecież dopiero co Kowalska obudziła się z narkozy, z cewnikiem uwierającym tam, gdzie nie trzeba i niepozwalający się wyluzować, i usłyszała “To Pani Syn”. Położono półprzytomnej Mamie małe zawiniątko na piersiach. Spokojne takie, wręcz wyluzowane…

Dzień później Zawiniątko już kwiliło i domagało się uwagi. A dwa dni później wpisano ich do domu.

Położyła Kowalska maluteńkiego Smyka na wielkim łóżku, odsłoniła jego buzię. Niespełna czteroletni Junior na czworaka przypełzł bliżej brata i przyglądał się z zaciekawieniem. Dziubnął Maleństwo palcem w czoło, a Smyk poruszył się niespokojnie. “Oooo, prawdziwy”  ucieszył się Starszy Brat.

“Mamooo? A gdzie siostra? Nadal w brzuchu?” – zapytał Junior patrząc na zaokrąglony jeszcze brzuch swojej Matki.

Skąd taki pomysł? Przez 30 tygodni ciąży Smyk nie chciał pokazać swojej natury. Jak to lekarz określił “Nie widać klejnotów”. Wobec czego wszyscy, łącznie z lekarzem prowadzącym, założyli, że Smyk jest dziewczynką. Junior dostał powiadomienie, że będzie miał siostrę i przez sześć miesięcy przez rodziców, babcie i inne okoliczności przyrody był utwierdzany w tym przekonaniu. Kowalska jakoś nie mogła się z tym faktem oswoić. Chciała mieć drugie dziecko, bardzo, ale dziewczynka??? – na dziewczynkę nie była gotowa. Przez ten cały czas nie kupiła ani jednej rzeczy, która była typowo dziewczęca. Musiała się oswoić z tą myślą, że będzie Matką małej kobietki.

W 31 tygodniu okazało się, że Smyk jest Smykiem. Kowalska odetchnęła. Takie już wszystko znajome…

I nagle tenże Smyk kończy 9 lat. Pręży mięśnie przed lustrem. Usiłuje ćwiczyć ciężarkami, po czym, po serii, znów ogląda się w lusterku stwierdzając, że to wszystko to chyba jakaś ściema. Smyk, mistrz w pomaganiu przy zakupach, mistrz w myciu okien i luster i rozładowywaniu zmywarki… Kończy 9 lat.

Oby jeszcze przez jakiś czas zostało mu to: “Maaa-moo? Kocham Cię”, “Wiesz, nawet gdybyś nie była moją prawdziwą mamą to i tak, byłabyś moją najlepszą mamą pod słońcem”. I to: “Mamo, uprzątnąłem wszystkie bluzy i sweterki, żebyś się położyła i nie było, że tu nagle jakiś zamek!”

Podziel się tym z innymi 🙂

Dodaj komentarz