Ciasto bananowe

Brzmi mało zachęcająco. “Chodź, zrobimy pyszne ciasto ze starych bananów”. Co nie?

Kilka dni się Kowalska przybierała do tego pomysłu, ale wrodzone lenistwo brało górę nad chęciami. W końcu Gwiazdce zachciało się kulinarnie wykazać.

“Mamooo, chodź zrobimy sobie coś słodkiego”

“Mała, nie chce mi się” – swoim tonem Kowalska próbowała bezskutecznie zniechęcić Córkę.

“Ok, to rób” – zrezygnowała Kowalska.

img_2422

Ciasto bananowe robi się kilkanaście minut.

Nie z  Gwiazdką.

Cztery banany bez skórki, wrzucić do miski. Pognieść widelcem. I tu powinno być to zrobione błyskiem, ale:

“Ja to zrobię. Widzisz jaka jestem miła? Trzeba pomagać. A ja pomagam”

I 40 minut rozdrabnianie bananów trwało.

Wbić jajko. W przepisie jedno, ale ponieważ Gwiazdka osobiście wbijała, więc niekoniecznie do miski trafiło tyle, ile powinno. Zatem dodano jeszcze jedno.

Rozpuszczone i wystudzone masło wlać (pół kostki)

Przesiać mąkę tortową, około półtorej szklanki z 1 łyżeczką sody oczyszczonej..

Trochę cukru, tak niepełna szklanka.

Zamieszać porządnie łyżką. Do foremki. Do nagrzanego piekarnika (175 stopni) i

najgorsze jest to czekanie… z minutnikiem w dłoniach…

img_2424

A teraz przepis do kupy trzeba zebrać.

Potrzebne: 

rozgrzewający się właśnie piekarnik do 175 stopni

miska

łyżka do mieszania

Do miski wrzucić:

4 dojrzałe banany i rozgnieść widelcem

1 jajo

1/2 rozpuszczonej i ostudzonej kostki masła

niecała szklanka cukru

1,5 szklanki mąki przesiać do miski

1 łyżeczkę sody oczyszczonej

Mieszać, mieszać, mieszać, aż się składniki połączą.

Opcjonalnie można dodać bakalie różnego typu, ale Dzieci Kowalskiej nie przepadają.

Wziąć blaszkę keksową, wyłożyć papierem do pieczenia, przelać masę, włożyć do piekarnika

Czekać 50 minut, wyjąć, dać ostygnać

Czymś polać (lukier, polewa czekoladowa), czymś posypać (posypki kolorowe, cukier puder po prostu, rozdrobnione orzechy, płatki migdałowe)

I gotowe:

img_2432

Podziel się tym z innymi 🙂

Dodaj komentarz